Osłaniamy się od wiatrów w ogrodzie

Często nasze ogrody znajdują się w miejscu, gdzie wieją silne wiatry. Utrudnia to nam znacznie nasze ogrodowe życie i odbiera przyjemność przebywania w otwartej przestrzeni. Może więc warto trochę nasz ogród zamknąć, ale nie tak ostatecznie, kiedy decydujemy się na postawienie wysokiego muru. Nieco delikatniej, ale w pełni praktycznie i skutecznie. Dodatkowo nasze osłony rewelacyjnie ochronią nas przed wścibskim wzrokiem sąsiadów.

Rośliny w doniczkach stworzą naturalną zasłonę

Donice z technorattanu świetnie się prezentują. Występują w różnych kolorach. Są odporne na wilgoć. Pięknie prezentują się białe donice, które z zielenią roślin tworzą wyrafinowaną kompozycję. Na tle piaskowych kolorów i białego kamienia naturalnego wyglądać będą egzotycznie i elegancko. Rośliny w donicach, ustawionych dokładnie tak, jak chcemy, osłonią nas przed wiatrami.

Efektowne trejaże

Trejaże stają się znowu bardzo modne. Nic dziwnego. Jeśli są pomysłowo wykonane stają się interesującą dekoracją, która łączy przyrodę i sztukę. W nowoczesnych ogrodach świetnie zaprezentują się geometryczne trejaże, przypominające dzieła sztuki.

Trejaż, któremu możemy nadać pożądany kształt, stworzy rodzaj niebanalnego odgrodzenia, które nie będzie rygorystycznie oddzielać nas od świata. Osłoni nas przed wiatrem i będzie dobrze wyglądać. Możemy go pomalować na dowolny kolor. Taki, który stopi się z roślinami w jedną całość. Albo taki, który stworzy efekt kontrastu.

Zwijane osłony boczne ochronią nas przed wiatrem

Praktycznym rozwiązaniem są gotowe osłony boczne, które możemy w razie potrzeby zwinąć. Obsługujemy je szybko i wygodnie dzięki specjalnemu systemowi. Są one schowane w kasecie przymocowanej do budynku lub innego elementu stałego. Nawet w wietrzne dni wystarczy rozwinąć zasłony, ustawić na tarasie leżankę czy leżak na kółkach, i już można oddać się błogiemu lenistwu bez żadnych przeszkód.

https://pier-agence.com/czy-wiesz-czym-jest-okno-fix/ http://pokrowce-ogrodowe.pl http://baoqieateri.com/wycieczka-po-lubuskich-winnicach-czy-warto/